Na wstępie chcielibyśmy Wam życzyć Szczęśliwego Nowego Roku 2016!
Wy też czujecie się tacy wyczerpani po sylwestrowych imprezach czy spędzaliście je "z Polsatem"?
My udaliśmy się na spontaniczny wypad do Ustronia, nie mieliśmy wcale w planie nigdzie wyjeżdżać, ale dwa dni wcześniej wpadliśmy z przyjaciółmi na taki pomysł.
Ledwo udało nam się znaleźć kwaterę, dzwoniliśmy cały dzień od rana nawet do tych droższych Hoteli i nigdzie nie było ani jednego pokoju wolnego..Kiedy nadzieja na jakikolwiek wyjazd zniknęła całkowicie, wieczorem dostaliśmy telefon z ośrodka, gdzie ktoś zrezygnował z pobytu i zwolnił się apartament cztero-osobowy, dwu-pokojowy na cztery dni.
Było to dla nas idealne i zdecydowaliśmy się od razu.
Mimo,że cena była dość duża, to chęć wyjazdu jeszcze większa.
Wybraliśmy się dość późno, bo nikt nie spodziewał się wyjazdu już następnego dnia i musieliśmy się szybko pakować, a przed-sylwestrowe zakupy zrobiliśmy w Ustroniu.
Na miejscu byliśmy wieczorem więc dopiero rano mogliśmy zobaczyć jaki mamy widok z okna.
Postanowiliśmy pozwiedzać okolicę i wybraliśmy się na niedługi spacer..
Wróciliśmy zjeść obiad i później zrobilismy sobie małą imprezę ;)
Przed sylwestrem pojechaliśmy do Wisły na rynek, ale było strasznie zimno i na fajerwerki wróciliśmy do domu..Mieliśmy tam nawet niezły widok z góry na okolicę.
Następnego dnia udaliśmy się na Czantorię. Porobiliśmy masę zdjęć świetnie się przy tym bawiąc.

Potem wszyscy głodni i zmarznięci wyruszyliśmy w poszukiwaniu Macdonalda :D
A w drodze do domu zajechaliśmy jeszcze na rynek w Ustroniu żeby zrobić małe zakupy.
Natępnego dnia musieliśmy już wyjechać, ale nie obyło się bez zakupów w prześwietnej cukierni.
Było mega zimno...
Jesteśmy mega zadowoleni z takiej formy spędzania sylwestra, czyli poza domem i wśród przyjaciół. Mamy nadzieje już na kolejnego takiego za rok,
ale oczywiście ze wcześniej zarezerwowanym pobytem. ;)
ale oczywiście ze wcześniej zarezerwowanym pobytem. ;)





































