sobota, 11 lipca 2015

Náchod - Czechy

Witajcie! Mamy dziś piękny, słoneczny, wakacyjny dzień . Idealny aby zabrać rodzinę czy partnera/kę w jakieś ciekawe miejsce,by miło spędzić czas.
 Dla tych, którzy niestety dziś pracują albo nie mogą nigdzie się wybrać, to ja pokażę Wam gdzie w zeszłym roku o tej porze byłam z moim chłopakiem. Może jeśli Wam się spodoba to sami kiedyś się tam wybierzecie. Napiszcie czy tam byliście albo czy chcielibyście tam pojechać w komentarzu ! :)
 Z kudowy Zdrój do Nachodu w Czechach jest o rzut kamieniem ponieważ miasto leży przy granicy polsko-czeskiej, więc nie mogliśmy tam po prostu nie pojechać!


W pierwszej kolejności przechodziliśmy przez rynek a następnie udaliśmy po schodach do Zamku, Grodu Gotyckiego.







Gród Gotycki został założony w połowie XIII w. jako obiekt fortyfikacyjny ,który miał za zadanie bronić przełęczy z Czech do Kłodzka. Do XVIII w. Zamek ten był poddawany wielu rekonstrukcjom budowlanym. Najpierw był on przebudowywany na renesansowy, a następnie podczas panowania innego rodu, na siedzibę barokową.
Niestety kiedy my odwiedziliśmy to piękne miejsce było podjęte renowacji, remontom i nie było możliwości zwiedzania. Jednak ciekawym elementem baroku, na który zwróciłam uwagę jest potężny portal na bramie prowadzący z dziedzińca zamkowego do alei zamkowej .
Udało nam się znaleźć także taras zamkowy, z którego można podziwiać fragment miasta i byłam bardzo zachwycona, że to miejsce znaleźliśmy, bo jest tam bardzo ładny widok.











Ponadto obok zamku znalazłam z Kamilem wybieg dla niedźwiedzi z parą niedźwiedzi.
Najbardziej podobał nam się mały ogród w którym były tajemnicze przejścia między krzewami, za którymi znajdowały się ławeczki z mini tarasami. Jesteśmy przekonani ,że powstały specjalnie dla zakochanych bo to bardzo skryte, intymne miejsca. :)) Bardzo nam się podobała taka koncepcja i do tego te kamienne siedziska i cały klimat jaki tam panuje jest cudowny i wyjątkowy. Nie chciałam tego miejsca opuszczać, ale było jeszcze trochę do zobaczenia. :)



























Spacer po rynku...






 




W centrum miasta od razu rzuca się w oczy zabytkowa architektura XIX w. w stylu funkcjonalizmu.
Bardzo dużo jest tam sklepów, sklepików w których oczywiście warto jest kupić choćby przepyszną czekoladę studencką albo dobre piwo jakiego w  Polskich sklepach nie dostaniemy  .
Po tym upalnym i miłym dniu wróciliśmy do Kudowy aby odpocząć, a na zakończenie dnia... wieczorem wybraliśmy się na wielką pizzę i cydr. ;)



Zapraszam do komentowania 
i dodania bloga do obserwowanych! :)



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz