Hej, Wszystkim!
Parę tygodni temu wraz z moim chłopakiem bardzo spontanicznie wybraliśmy się do Parku w Pszczynie. Rzadko dokonujemy tak spontanicznych decyzji i przeważnie planujemy wszystko z przynajmniej kilku dniowym wyprzedzeniem z uwagi na pracę, studia albo inne sytuacje.
W Pszczynie nigdy wcześniej nie byliśmy, ale na szczęście nie znajduje się ona daleko od naszej miejscowości.
Samochodem jedzie się tam od Dąbrowy Górniczej zaledwie 40 min. i jest to około 50 km.
Pogoda trafiła nam się w sam raz! nie było zimno ale nie było też upału, prawdziwy wiosenny klimat.
Wiosna i lato to zdecydowanie nasze ulubione pory roku. Wtedy najczęściej udajemy się na różne wyprawy. :) Koocham to uczucie, kiedy mój ukochany słonecznym rankiem przyjeżdża po mnie samochodem i jest wtedy tak pięknie. Przychodzi i puka do moich drzwi, a ja otwieram je z wielkim uśmiechem na twarzy. :) Witamy się a potem jedziemy razem w jakieś miejsce, słuchając naszej ulubionej muzyki, śmiejąc się i rozmawiając. :) Wtedy czuję,że żyję!
Napiszę wam teraz co tam w Pszczynie jest i czy jest fajnie. Ostatnim razem duzo się rozpisałam o architekturze Zamku w Mosznie, to pewnie dlatego, że zdawałam historię sztuki na maturze i bardzo się tym wtedy interesowałam. Lubię o tym pisać ale zdaje sobie sprawę ,że nie każdego z was będzie to interesować, więc oddzielę opis Pszczyny od tekstu ogólnego.
Potraktuję to jako dodatek dla zainteresowanych szczegółami. :)
Z wielkim trudem, ale znaleźliśmy miejsce parkingowe i udaliśmy się prosto na teren zamku.
Porobiliśmy tam dużo zdjęć, ale wspólnych niestety tylko kilka :(
Zamek z zewnątrz nie zrobił na nas szczególnego wrażenia, a w środku nie byliśmy ponieważ spacer po samym parku zajął nam prawie cały dzień !! Nic dziwnego, bo rozciąga się na 156 ha. Park jest ogromny i zrobił na nas tak samo ogromne, niesamowite wrażenie. Urzekł nas swoją niesamowicie malowniczą scenerią i niepowtarzalną atmosferą. Najbardziej podobały nam się piękne gatunki różnych kwiatów i roślin oraz staw i liczne mostki. Co chwilę można było natknąć się na sesje ślubne lub narzeczeńskie.
Z parku Zamkowego przeszliśmy do parku Dworcowego, w którym znajduje się skansen.
W skansenie można m.in. zobaczyć żubry, daniele albo pawie i wypchane zwierzątka.
Kamil w końcu po raz pierwszy zobaczył żubra na żywo. W co nie mogłam uwierzyć, ale przyjemnie się na niego patrzyło ,kiedy tak bardzo się z tego cieszył.
Ze skansenu wracaliśmy znowu przez inną część parku Zamkowego i postanowiliśmy iść na lody do Kawiarni & Lodziarni Dolce Vita. Było tam mnóstwo ludzi i czekaliśmy na nasze lody w pucharkach bardzo długo, ale były bardzo duże i dobre!
Po lodach udaliśmy się na spacer po rynku. Odbywał się tam akurat jakiś festyn, była duża scena z karaoke, tłum ludzi i stoiska z jedzeniem lub pamiątkami. Potem udaliśmy się na parking a podczas powrotu do domu tradycyjnie zahaczyliśmy o MacDonald. ;D .W domu byliśmy koło godziny 17/18:00 , bardzoooo zmęczeni. Miło wspominamy ten dzień i postanowiliśmy,że na pewno wybierzemy się tam ponownie, aby tym razem zwiedzić pałac zamkowy. :)











Brak komentarzy:
Prześlij komentarz