Po wycieczce do Kazimierza, (o której pisał mój chłopak w poprzednim poście) zaczęliśmy już myśleć o kolejnej wyprawie. Wakacje tamtego roku były bardzo upalne , jeszcze wtedy nigdzie nie pracowaliśmy więc o nic się nie martwiliśmy, wolnego czasu było dużo a chęci jeszcze więcej.
Tym razem odwiedziliśmy Park w Świerklańcu, o którym dowiedzieliśmy się z jakiegoś programu w TV. Pomyśleliśmy...Czemu nie? i następnego dnia już tam byliśmy!
Świerklaniec to park leżący przy głównej drodze z Tarnowskich Gór do Piekar Śląskich i jest to idealne miejsce na weekendowy spacer. Park jest tam na prawdę ogromny z dużym stawem wodnym i cudownym drzewostanem. Charakterystyczne dla tego miejsca oprócz pomników przyrody są budowle architektoniczne, po których pozostały jedynie ślady. Jednak te, które sie zachowały to m.in. kamienne rzeźby, Pałac Kawalera i kościółek, fragment muszli koncertowej z XXw. (miejsce letnich koncertów) są także kamienne mosty, plac zabaw dla dzieci, Kajakownia w której można wypożyczać kajaki, dużo parkowych alejek, którymi można sobie przyjemnie spacerować.
Jesienią odbywają się gonitwy za lisem na koniach z psami gończymi i nastaje klimat polowań jak za dawnych czasów.
Zobaczcie jakie zdjęcia zrobiliśmy latem w roku 2011 .
A zdjęcia z parku ,który odwiedziliśmy ponownie jesienią w 2014r, zobaczycie w następnym poście. Jest ich zdecydowanie więcej!
23 Sierpnia 2011r.







Brak komentarzy:
Prześlij komentarz