piątek, 19 czerwca 2015

Nasze pierwsze wspólne wakacje!

Witam Was! Zbliżają się powoli wakacje i urlopy z czym się wiąże wolny czas na wspólne wypady. Zaczynamy myśleć o miejscach ,które warto odwiedzić. W Polsce jest milion pięknych miejsc, w których jeszcze nie byliśmy, ale powoli staramy się je odkrywać i poznawać, abyśmy mogli mi.n. opowiedzieć Wam o nich tutaj na blogu.
 Chętnie poczytam gdzie wy wybieracie się w te wakacje. Piszcie komentarze! :)
  W dzisiejszym poście opowiemy wam o naszych pierwszych wspólnych wakacjach. :) Ostatnie jak i przed ostatnie wakacje spędziliśmy w Kudowie-Zdrój, ale za każdym razem było inaczej, zwiedzaliśmy różne miejsca i żadne zdjęcie się nie powtórzyło...no, może kilka, ale to celowo. :D Jednak skupmy się dzisiaj na wakacjach w 2013r.
Jak już wspomniałam był to nasz pierwszy wspólny, długi wyjazd. To jak się wtedy z tego bardzo cieszyliśmy jest nie do opisania. Pojechaliśmy tam razem z moimi rodzicami, (co było bardzo fajne bo miał nam kto robić zdjęcia :D ) ale większość czasu i tak spędzaliśmy tylko we dwoje. Dużo spacerowaliśmy, robiliśmy sobie zdjęcia, opalaliśmy się, graliśmy w babingtona :D, jedliśmy różne pyszne rzeczy, których na co dzień nie mamy okazji spróbować, a oprócz tego jeździliśmy wszyscy zwiedzać cudowne miejsca. W skrócie - ChillOut na 100% !  Spędziliśmy tam razem tylko tydzień, ale jest to tak urocze, kolorowe i spokojne miasteczko i tak dobrze się tam czujemy, że aż wybraliśmy się tam znowu rok później. Już teraz nawet wspólnie marzymy i planujemy, że w przyszłości chcemy tam razem zamieszkać. :)


Do Kudowy z Dąbrowy Górniczej jest 259km. i jechaliśmy tam około 3/4h. Jest to miasto uzdrowiskowo-turystyczne położone w południowo-zachodniej części Polski u podnóża Gór Stołowych.  



Głównymi atrakcjami turystycznymi jest Czermna Kaplica Czaszek (kaplica wyłożona czaszkami ludzi zmarłych w czasie wojny trzydziestoletniej) , piękny park zdrojowy z pijalnią wód mineralnych, aquapark i park linowy. Ale całe miasto, samo w sobie ma przytulny klimat i bardzo przyjemnie się w nim spaceruje za dnia jak i wieczorami.















 W parku znajduje się niewielka scena gdzie często organizowane są różne koncerty albo pokazy taneczne. Najfajniejsze są jednodniowe wycieczki np. w Góry Stołowe  (Szczeliniec Wielki lub Błędne Skały). Aby wejść na szczyt Szczelińca Wielkiego trzeba pokonać 665 schodów !  
Ale jest warto bo widoki z tarasu widokowego i schodząc w dół są niesamowite. :)


 













                                                          Na górze trochę wiało. :D






                                    Takie smakołyki można dostać po drodze do "nieba" ;)





...i schodzimy... :)



































Spacer po błędnych skałach także sprawił nam dużą frajdę. Jest to malowniczy, skalny labirynt, którego przejście jest dla niektórych nie lada wyzwaniem. W najwęższych miejscach  musieliśmy się przeciskać pomiędzy skalnymi szczelinami wąskimi na kilkadziesiąt centymetrów! 










Można się też wybrać do sanktuarium  w Wambierzycach albo do Czech, w tym do Pragi lub Náchod`u. W Kudowie jest wiele takich punktów gdzie można zapisać się na różne jednodniowe, tanie wycieczki. Jest to super sprawa i gorąco zachęcam do korzystania z takiej opcji! Można przeżyć fajną przygodę i zrobić ekstra zdjęcia. My skorzystaliśmy z tej oferty dopiero rok później i opowiem Wam o tym w następnym poście. 
 Tamtego lata odwiedziliśmy jeszcze miasteczko Duszniki Zdrój, w którym można mi.n. zobaczyć Muzeum Papiernictwa, Dworek Fryderyka Chopina i tą fajną fontannę, która w czasie wieczornego spektaklu, zmienia się w wielobarwne widowisko. Niestety jeszcze nie zobaczyliśmy jej w akcji, ale musi być na pewno super!



















W Kudowie spędziliśmy następne dni i spacerowaliśmy jeszcze po mieście.
Poszliśmy do smażalni ryb ,w której znajduje się też łowisko i można sobie złowić samemu rybę (Pstrąga lub Karpia) i potem zanieść do usmażenia ,co jest super atrakcją dla najmłodszych. A Ci ,którzy nie lubią łowić mogą zamówić, którąś z wymienionych w Menu. My wybraliśmy Pstrąga z surówkami i frytkami w zestawie. Był przepyszny! Porcja wydaje się być mała ale uwierzcie, że kiedy ją zamówicie nie zjecie już nic przez długi czas. :)













W naszym pokoiku. ;)



























Bez małych zakupów w okolicznych butikach się nie obeszło. ;)












Już spakowani. Gotowi do wyjścia..Wszyscy smutni :(


W drodze powrotnej zahaczyliśmy jeszcze o pięknyy Japoński Ogród a następnie wstąpiliśmy do miasteczka Polanica Zdrój. Można tam przyjemnie pospacerować, zjeść dobre lody lub coś na ciepło i napić się zdrojowej wody. ;)













Ogród Japoński... :)






 







I wracamy do domu... :'(



 Mam nadzieje, że Wam się podobało! 
Jeśli tak, to dodajcie mój blog do obserwowanych i sprawdźcie co u Nas na Instagramie.
 (po prawej stronie na blogu).
Buziaki!






3 komentarze:

  1. I takie właśnie powinny być wakacje. Pozdrawiam serdecznie i życzę szczęścia!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękujemy! :)) I również pozdrawiamy !

      Usuń
  2. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń